AKTUALNOŚCI AKTUALNOŚCI
Wirtualne Muzeum Staniszowa
Otwórz szufladę - odkurz historię
Copyright © 2013 Wirtualne Muzeum Staniszowa        kontakt: muzeumstaniszowa@op.pl
Grażyna Barańska
Przyroda, cisza, spokój, lasy wokół. Często tam przebywam. W nocy śpię tam w altanie wybudowanej nad stawem przez mojego Romka. Spędzam tam chwile pełnego szczęścia z rodziną i przyjaciółmi. Nieopodal na łące pasą się konie, które można ujeżdżać. To jest moje miejsce na ziemi, do którego chętnie wracam.
Moja oaza. Staw między lasami.
Małgorzata Cygan
Szkoła w Staniszowie jest szczególnym miejscem dla mnie.
Moja mama założyła tą szkołę, ale nie tylko z tego powodu. Na dole była szkoła a na górze dom mieszkalny cioci. W zimie zamiast wracać ze szkoły do domu spałam u swojej cioci.
Chodziłam na strych, gdzie można było znaleźć mnóstwo przedziwnych rzeczy. Między innymi były to poniemieckie gabloty.
Uwielbiałam bawić się wokół szkoły.Jeśli była ładna pogoda to odbywały się lekcje na dworze.
Po latach wróciłam. Zostałam nauczycielem a później dyrektorem Szkoły w Staniszowie. Chciano zamknąć szkołę. Wraz z innymi osobami staraliśmy się uratować szkołę.Chcę, aby budynek funkcjonował dla obywateli. Jestem z tym miejscem bardzo związana.
Justyna Motylska
Kościół. Dlaczego? To jest coś co duchowo łączy rodzinę.
Jak idziemy razem do kościoła czuję, że jesteśmy jednością. Jako rodzina i jako społeczność. Wyznajemy podobne wartości…
Bardzo urocze, kameralne miejsce.
Jak przyjechałam, kościół był jeszcze przed remontem. Był ksiądz, który bardzo do nas trafiał. Jednoczył całą społeczność. 

Arkadiusz Motylski
Moja skałka. Przynajmniej była kiedyś w dzieciństwie.
To jest ogromny polodowcowy głaz z pięknym widokiem na świat. W małym lasku zwanym przeze mnie parkiem. Na głazie jest malutki punkt widokowy zrobiony jeszcze przez Niemców.
Tam się bawiliśmy.
Wyspa. Widać kościół, górę Witosza…wszystko.

Radek Motylski
Moim najważniejszym miejscem w Staniszowie, niezwykłym, jest skała leżąca w lesie niedaleko od mojego domu.
Nieopodal rośnie duże drzewo, pod którym mogę odpocząć siadając na mchu. Bardzo lubię chodzić tam na spacery oraz obserwować zwierzęta, ptaki, przyrodę. W to niezwykłe miejsce zabieram kolegę, z którym mogę się wspinać na skałkę. Urządzamy zawody.
Uwielbiam ciszę i spokój oraz piękny widok, jaki się rozpościera na okolicę.

Alina Sobieraj
Ważnym dla mnie miejscem jest mój rodzinny dom. Jest koloru bladego słońca. Mieszkam tam od zawsze. Ulubionym miejscem w domu jest strych. Spędzam tam miłe chwile. Jest tam wiele zakamarków. Gdziekolwiek jestem, zawsze chętnie tam wracam.

Jeremi Wowk
Niedaleko mojego domu znajduje się miejsce, gdzie bardzo lubię przebywać. Jest to lasek położony na wysokiej stromej górze. Jest tam dużo skał. Z początku trochę mnie przerażał.
Często spotykam się tam z kumplami. Bawimy się tam w berka i chowanego. Robimy orle gniazda , szukamy skarbów, bawimy się w ruch oporu. Zrobiliśmy schodki, na których ćwiczymy. Poza tym zbieramy grzyby, chrust na ognisko. Kiedyś znaleźliśmy kulę muszkietową.
Kiedyś w czasie zabawy siostra zobaczyła kunę, która okazałą się myszką.

Zbyszek Wróblewski
Mój dom rodzinny. Banał, ale tak jest. Tam się wychowałem. Wspomnienia dzieciństwa. Właściwie wszystkie wspomnienia ze Staniszowa są tam. To może z wiekiem przychodzi. Lubię wspominać. O życiu, o tym co mnie spotkało. Dom. Tam się wychowałem. Moje dzieci tam się wychowują. Kiedyś przyjechali Niemcy, dawni mieszkańcy. Bardzo się ucieszyli, że tak jest zadbane. Moja rodzina pochodzi z Kołomyi (dzisiejsza Ukraina). Dom stał na Mickiewicza. Tam nic już nie ma.

Łukasz Sztolcman
Dom. Bo tam się urodziłem.
Dziadek mówił, że to kiedyś była szkoła, którą założyli jego rodzice. Stał jeszcze podczas wojny.
Mój tata jako dziecko poszedł kiedyś na strych. Bawił się zapałkami i niechcący podpalił kawałek ściany. Ale śladu już nie ma.
To pierwsze miejsce jakie poznałem w Staniszowie.

27 kwietnia 2014 r. w ramach warsztatów fotograficznych odbyliśmy krajoznawcza wycieczkę na trasie "Staniszów - zamek Henryka"
To jest nasze kolejne spotkanie w ramach projektu "Otwórz szufladę - odkurz historię". Odbyło się ono w Staniszowie
22 maja 2014 r.
Korzystaliśmy z porad profesjonalnego fotografa. Dotarliśmy do każdego omawianego miejsca ,sfotografowaliśmy je korzystając z fachowych bardzo cennych wskazówek i porad praktycznych. Drukowaliśmy napisane teksty i wykonane zdjęcia, powstał nowy dokument. Przeprowadzone ćwiczenia z pewnością zaowocują w naszej dalszej działalnosci. Serdecznie dziękujemy latającym animatorom za poświęcony nam czas.
22 czerwiec2014 r. -  nasze wspólne grilowanie na podsumowaniu projektu "Otwórz sufladę - odkurz historię"
Małgorzta Cygan
Wspólne zdjęcie
Impreza integracyjna mieszkanców Staniszowa
6 wrzesień 2014 r.nasze uczestnictwo w Jeleniogórskich Targach Wyrobów Ludowych
W sobotę 28 marca 2015 r. odbył się wernisaż wystawy "Tamborki w dłoń, smartfony won!", dziś kilka zdjęć z tego wydarzenia. Aktywnym uczestnikiem tego zdarzenia było KOŁO GOSPODYŃ WIEJSKICH. Warsztaty prowadziła   Monika Drożyńska.  Wszystkim obecnym bardzo serdecznie dziękujemy.
A z Haftem miejskim w Staniszów było tak: gdyby nie Iza i matematyka, to by w ogóle nie wydrukowali.
A potem szukaliśmy miejsca gdzie powiesić Małgorzata i Ala Sołtyska mówi, że najlepszy będzie dom Kwaśnego. Więc wskoczyliśmy z Panem Wiesław do auta i pojechaliśmy szukać Kwaśnego po wsi, bo nie odbierał telefonu. Znaleźliśmy go w rowie, zgodził się.
Więc wskoczyliśmy znów do auta by namierzyć chłopaków spod komórki, które obiecały mi poprzedniego wieczoru, że nam pomogą. Agata kupiła line i Panowie go powiesili.
29 stycznia 2016 r. Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało spotkanie mieszkańców Staniszowa. Przy ciastku i kawie śpiewaliśmy kolędy. Prym wiódł ksiądz proboszcz Robert, a na akordeonie przygrywał Marek Hachulski. Zdjęcia Arek Motylski.
III Turniej Brydżowy o Puchar Wójta Gminy Podgórzyn
W dniu 13.02.2016 r. w Staniszowie odbyła się trzecia edycja Turnieju Brydżowego o Puchar
Wójta Gminy Podgórzyn. Organizatorem turnieju było Stowarzyszenie Nasz Staniszów oraz Jeleniogórski Klub Brydżowy Zabobrze. Rozgrywki odbywały się w budynku Schroniska Młodzieżowego.
W turnieju wzięła udział rekordowa liczba brydżystów w liczbie 23 par z powiatu jeleniogórskiego  oraz Zgorzelca. Turniej wygrała para z Jeleniej Góry Bogdan Nowakowski grający z Adamem  Szuszkiewiczem, drugie miejsce zajęła Halina Pietrzykowska z Podgórzyna w parze z Józefem  Rząsą z Jeleniej Góry, trzecie miejsce zdobyła para Marcin Rój ze Staniszowa oraz Jerzy Romańczyk z Jeżowa Sudeckiego.  Na szczególne wyróżnienie zasługuje para ze Staniszowa Regina Jefimik i Jadwiga  Suś, które to wywalczyły bardzo dobre piąte miejsce. Należy tu wyjaśnić, że Panie te to  amatorki a tak świetnie poradziły sobie z graczami klubowymi zrzeszonymi w PZBS. Na uwagę  zasługują również grające pary małżeńskie tj. państwo Zielińscy z Miłkowa zdobywcy 10 miejsca, państwo Wróblewscy zdobywcy 12 miejsca , państwo Cyganowie którzy zajęli 13 miejsce oraz państwo Różyccy - wszyscy ze Staniszowa.  Brydżyści zostali poczęstowani kawą, herbatą oraz pysznym ciastem upieczonym przez Panie  ze Staniszowa. Czołowe pary zostały obdarowane nagrodami za zwycięstwo a pozostali uczestnicy mieli szansę wylosować nagrodę pocieszenia.Nagrody zostały ufundowane przez Wójta Gminy Podgórzyn oraz Prezesa Klubu Brydżowego Zabobrze. Uczestnicy turnieju chwalili świetną organizację oraz super atmosferę turnieju. Bardzo  dobre warunki do gry przygotował niezawodny gospodarz obiektu pan Wiesław Małecki. 
ZOBACZ ZDJĘCIA NA FACEBOOKU